|
Ostatnie weekendy udowodniły, że nad jaworzyńską żwirownią można poczuć się niemalże jak w Międzyzdrojach. Takiego tłumu w tym miejscu nie widziano dawno. Ręcznik koło ręcznika, plażowicz koło plażowicza, muzyka na żywo dobiegająca z letniej kawiarenki … Tylko brak sypiącego się pod nogami delikatnego piasku przypominał, że jesteśmy na żwirowni, a nie nad Bałtykiem. Ale… nadmorski piasek na jaworzyńskim kąpielisku niebawem się pojawi. I nie tylko on. Firma Sanussi, która od dwóch lat dzierżawi od gminy Jaworzyna Śląska 2,5 hektara przy żwirowni – prowadzi tu swoje kolejne inwestycje, zupełnie odmieniając otoczenie zbiornika.
Strzał w dziesiątkę Ostatnie tygodnie udowodniły, że wydzierżawienie przez gminę terenu prywatnemu inwestorowi, który ma go uporządkować i zagospodarować był strzałem w dziesiątkę. Na żwirownię od dawna przyjeżdżały osoby nie tylko z gminy, ale z okolicznych miejscowości – Świdnicy, Wałbrzycha, Świebodzic, Żarowa. To najbliższy naturalny dość duży zbiornik wodny, w którym można się kąpać. Ale takich tłumów jakie przez obiekt przewalają się w tym roku, nie widziano tu dawno. – Po prostu rozniosła się wiadomość, że plaża jest strzeżona przez ratowników, że ktoś tu dba o porządek, że można tutaj pograć w piłkę siatkową, coś zjeść, wypić piwko, zrelaksować się przy muzyce i wysikać się w cywilizowany sposób do wc a nie jak dawniej po krzakach. Jest tu czyściej, choć brakuje koszy na śmieci. To, co mnie denerwuje to pety pod nogami na plaży. Ale wierzę, że i ten problem jakoś zostanie rozwiązany – mówi Janusz Dąbrowski jeden z wypoczywających, który na żwirownię przyjeżdża od lat. Nowe formy rekreacji Po podpisaniu umowy dzierżawy z gminą Jaworzyna Śląska firma Sanussi Pawła Bujaka zrobiła tu bardzo wiele. – Poszerzyła plażę, utwardziła drogę dochodzącą do żwirowni, odwodniła teren pod miejsce biwakowe, stworzyła boisko do piłki siatkowej, zbudowała plac zabaw dla dzieci, i letnią kawiarenkę, przywiozła przenośne ubikacje ToyToys, zamontowała ławki i częściowo oświetliła teren – wymienia Marek Mazur, kierownik referatu infrastruktury i rolnictwa jaworzyńskiego urzędu. I dodaje, że to jeszcze nie wszystkie inwestycje, do których zobowiązał się w umowie dzierżawca. Paweł Bujak otrzymał 2,5 hektara gruntu z mającej ponad 40 ha żwirowni w dzierżawę na 35 lat. W ciągu pierwszych pięciu lat ma w niego inwestować, dlatego w tym okresie nie będzie płacił czynszu za dzierżawę. I widać, że wziął się do pracy. Zrobił to, co było do zrobienia w pierwszej kolejności, by zapewnić cywilizowany i bezpieczny wypoczynek nad wodą. I inwestuje nadal. Już we wrześniu przy żwirowni pojawi się kolejna atrakcja. Będzie to piękna całoroczna restauracja z bali. Jej budowa właśnie się kończy. Ma się tam znaleźć także kilka miejsc noclegowych. W kolejnych sezonach udostępnione zostaną następne obiekty rekreacyjne dla mieszkańców: boisko do minigolfa oraz korty tenisowe. Na żwirowni każdy będzie mógł znaleźć coś, co pozwoli mu spędzić atrakcyjnie wolny czas. Plaża i otoczenie Od czasu wydzierżawienia terenu zmieniło się też nieco oblicze samej plaży, którą dzierżawca w sezonie letnim utrzymuje. Wcześniej o porządek przy niej dbało stowarzyszenie wędkarzy. Obecnie robi to firma Sanussi, ale wędkarze także troszczą się o zbiornik. To z niego bowiem wyciągają pokaźne okazy ryb, dlatego czystość jest dla nich tak samo ważna jak przedtem. Oba podmioty starają się ze sobą współpracować. Firma Sanussi, obejmując dzierżawę, poszerzyła plażę na tyle - na ile było to możliwe. Wybudowała też drewniany pomost, z którego cieszą się i plażowicze, i wędkarze, przywiozła sprzęt wodny (kajaki i rowery), który można wypożyczyć przy pomoście. W przyszłym sezonie na plażę zostanie nawieziony specjalny płukany drobniutki piasek. Nad jaworzyńskim zbiornikiem będzie można poczuć się jak nad morzem! Dzierżawca zadbał też o bezpieczeństwo w wodzie i poza nią. Nad kąpiącymi się na wyznaczonym strzeżonym kąpielisku żwirowni (uwaga nie jest to cały – zbiornik) czuwają dwaj ratownicy. Poza wodą bezpieczeństwa pilnuje firma ochroniarska. Ochrona jest po to, by nie dochodziło do wandalizmu, a także by w razie czego przeciwdziałać ewentualnym kradzieżom, które w dużych skupiskach ludzi, a na żwirowni bywa bardzo tłumnie, mogą się zawsze zdarzyć. Stworzono też zaplecze gastronomiczne. Wypoczywający nad wodą żwirowni są bardzo zadowoleni z funkcjonującej nieopodal plaży letniej kawiarenki, w której można co nieco przekąsić i ugasić pragnienie, a w czasie weekendu posłuchać muzyki granej na żywo i… potańczyć. Stworzenie zaplecza (kawiarenka i wc) sprawiło, że przez całe wakacje ludzie korzystają z przygotowanego przy plaży miejsca biwakowego. Można tu rozbić na kilka dni namiot, czy chwilę pogrillować w wyznaczonym miejscu, z którego nie będziemy bezpośrednio przeszkadzać plażowiczom. Choć nadal na żwirowni można spotkać ludzi, którzy rozpalają grilla przy samej wodzie. Jaśniej i bezpieczniej Teren żwirowni jest częściowo oświetlony. Dzierżawca poustawiał lampy w pobliżu wybudowanych przez siebie obiektów. W oświetlenie zainwestowała też gmina Jaworzyna Śl., która za kwotę 60 tys. zł postawiła w tym sezonie wakacyjnym 16 lamp parkowych wzdłuż drogi prowadzącej od miasta do kąpieliska. Gmina chce także utwardzić drogę na całym jej odcinku. Ma pojawić się na niej asfalt. –Środki na ten cel znajdą się prawdopodobnie w przyszłorocznym budżecie – mówi Marek Mazur i cieszy się, że Jaworzyna oddając ten teren żwirowni w dzierżawę, zrobiła bardzo dobry interes. –Mieszkańcy są zadowoleni, mogą plażować w bardzo dobrych warunkach. Mają zapewnione nowe rozrywki rekreacyjne. A to przecież jeszcze nie koniec inwestycji przy żwirowni.
|