Maraton tańca w Dobromierzu
Wpisany przez Sylwia Osojca-Kozłowska

Mały prowincjonalny Dobromierz idealnie odzwierciedli zapomniane przez Boga miasteczko, opisane w przygotowanym przez Macieja Kowalewskiego i Magdalenę Łazarkiewicz scenariuszu do filmu „Maraton Tańca”. Scenariusz filmu, do którego zdjęcia rozpoczną się niebawem w Dobromierzu, powstał już 3 lata temu. Łazarkiewicz, która reżyseruje film przez te lata poszukiwała pieniędzy, by zrobić tę ekranizację. Jej budżet to 3 928 068 zł.
Jak czytamy w gazecie wyborczej Maraton Tańca „to obraz dzisiejszej polskiej rzeczywistości, ale czerpiący wiele z aury czeskiego kina obyczajowego. Jest to historia dziejąca się w małym dolnośląskim miasteczku, gdzie pewnego dnia zostaje zorganizowany maraton tańca. Ruch, głośna muzyka, nęcąca perspektywa i atrakcyjne nagrody sprawiają, że w pogrążonych w całkowitym marazmie mieszkańcach, zapomnianego przez Boga i ludzi miasteczku, ożywają dawno stłumione namiętności oraz marzenia.”

Marzenia i namiętności w Dobromierzu odżyły także. W gminie  zapanowała euforia. Po pierwsze dlatego, że Dobromierza zjadą sławy polskiego kina, a po drugie - bo filmie wystąpią także mieszkańcy gminy i okolic. Przez kilka dni ekipa filmowa wybierała spośród ponad 300 chętnych, którzy zjawili się na castingach 50 statystów. Wiadomo już, że w  "Maratonie Tańca" zobaczymy kilkunastu mieszkańców Dobromierza i okolic, a także lokalne zespoły artystyczne.  Sceny w Dobromierzu i jego okolicach  mają być kręcone  przez 25 dni, od początku września.
Maraton Tańca wyprodukuje wrocławska Media Brigade, firma, która zrealizowała z reżyserem Waldemarem Krzystkiem nagradzaną „Małą Moskwę”, której akcja toczyła się w Legnicy.


W Dobromierzu miała rozgrywać się jeszcze jedna ze scen  do filmu fabularno-dokumentalnego, pt.: "Wynalazek samochodu”. Ale jak się okazuje w tej ekranizacji nie będzie śladów Dobromierza.  Producent zrezygnował z tego pomysłu.






-