Alan ma szansę na samodzielność
Wpisany przez Sylwia Osojca-Kozłowska

Alan Wasung w lipcu tego roku skończy 12 lat. Od urodzenia cierpi na dziecięce porażenie mózgowe czterokończynowe i epilepsję. Kosztowne leczenie może pomóc mu stać się bardziej samodzielnym. Liczy się każda złotówka, dlatego rodzina chłopca po raz kolejny zwraca się z prośbą o pomoc finansową. Dotychczasowa rehabilitacja sprawiła, że Alan może już samodzielnie siedzieć. A zaraz po urodzeniu lekarze nie dawali mu żadnych szans. Twierdzili, że będzie leżał jak roślinka.

Urodził się przedwcześnie

Alan jest wcześniakiem. Zaraz po porodzie doznał rozległych wylewów śródczaszkowych. Lekarze nie dawali mu dużych szans na jakikolwiek dalszy rozwój. Miał leżeć jak roślinka. Tymczasem przez wiele lat rehabilitacji, walki rodziców o syna oraz dzięki pomocy finansowej innych chłopiec robi bardzo duże postępy - wymawia pojedyncze słowa, samodzielnie siedzi, chwyta zabawki. Lekarze nie mogą uwierzyć, że tak dobrze się rozwija. Niewątpliwie jest to zasługa rodziców dziecka i dziadków, którzy dokładają wszelkich starań, aby jego stan poprawiał się z roku na rok.

Codzienna ciężka praca

Aby Alan mógł się rozwijać, trzeba z nim bardzo dużo pracować. A specjalistyczna rehabilitacja jest bardzo kosztowna. Chłopiec wymaga całodobowej opieki. Obniżona odporność organizmu sprawiła, że kilkanaście razy leżał w szpitalu. W wyniku niedotlenienia mózgu i pobytu w inkubatorze nastąpił dodatkowo zanik nerwów wzrokowych. W kwietniu 2003 roku Alan przeszedł operację śródmięśniowego wydłużania mięśnia biodrowo - lędźwiowego oraz wydłużenie mięśnia prostego uda.

Dotychczasowa rehabilitacja sprawiła, że Alan poczynił olbrzymie postępy. Ćwiczenia są czasami dla niego bardzo bolesne, ale chłopiec dzielnie je znosi.Rodzice Alana marzą o tym, aby ich syn w przyszłości był samodzielny. Nie liczą na cud, ale chcieliby, żeby mógł się sobą zajmować i swobodnie porozumiewać się z ludźmi. Jest to możliwe dzięki ciągłej rehabilitacji, a przede wszystkim wyjazdom na turnusy rehabilitacyjne, najlepiej kilka razy do roku. Na to ich niestety nie stać. - Jestem matką, która troszczy się o swoje dziecko ze wszystkich sił, jednakże czasami sama troska i miłość to jeszcze za mało. Mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają, ale w naszym przypadku bardzo ułatwiają życie. Dzięki Państwa dobroci i hojności Alan może być rehabilitowany. Czasami ćwiczenia są dla niego bolesne i wyczerpujące, ale bardzo dzielnie je znosi. Jestem z niego bardzo dumna. Zwracam się z prośbą o dalsze wsparcie finansowe.  Alan jest moim największym szczęściem i darem, za który jestem wdzięczna. Proszę pomóżcie mi leczyć i rehabilitować moje dziecko – zwraca się do wszystkich z apelem Iwona Wasung, mama Alana.

Wesoły i dzielny

Alan mimo ciężkiej choroby jest bardzo wesołym i pogodnym dzieckiem. Dużo się śmieje i jest bardzo towarzyski, lubi dzieci i sam jest przez nie lubiany. Uwielbia muzykę, przy której bardzo się ożywia.  Cieszy się ze spacerów, lubi się kąpać – w czasie wakacji często chodził z mamą na basen. Został zapisany do działającego w  Świebodzicach Stowarzyszenia Pomocy na Rzecz Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej. Dzięki temu może spotykać się z innymi niepełnosprawnymi dziećmi, jeździć na wycieczki i uczestniczyć w różnych imprezach.

Konto na leczenie Alana

Pieniądze dla Alana wpłacać można na konto Fundacji Dzieciom „Zdążyć z pomocą”. Są one wykorzystywane do pokrywania kosztów zakupu leków, sprzętu rehabilitacyjnego oraz opłat za sanatorium.Liczy się każda złotówka. Twoja także.

Podajemy  numer konta, na który można wpłacać pieniądze:

Fundacja "Zdążyć z pomocą", nr: 41-1240-1037-1111-0010-1321-9362,

z dopiskiem "Na leczenie i rehabilitację Alana Wasunga".