Taksówkarze mają dość! Zaczną blokować ulice
Wpisany przez Sylwia Osojca-Kozłowska

Z taksówki utrzymać się już nie można. A ci, którym kiedyś się to udawało powoli nie mają miejsc na postojach.
Jeśli władze miasta nie przystopują, nie zaczną nas w końcu traktować nas poważnie,  zablokujemy najważniejsze drogi miasta – mówią zdenerwowani Członkowie Stowarzyszenia Taksówkarzy Świdnickich „Unia”, na których antenkach aut już po raz drugi w ciągu roku pojawiły się czerwone wstążeczki. Są one wyrazem protestu przeciwko wydawaniu przez miasto nowych koncesji na przewozy osób taksówkami osobowymi.
Nie po raz pierwszy piszemy o tej kontrowersyjnej sprawie.  Taksówkarze, których w  blisko siedemdziesięciotysięcznym mieście jest w Świdnicy, jak stwierdził Rzecznik Praw Konsumenta,  znacznie za dużo, powoli odcinani zostają przez władze od środków na życia.


- Nie mamy gdzie parkować, przecież w Świdnicy jest tylko 50 miejsc parkingowych. Proszę zobaczyć, co dzieje się na Grunwaldzkim. Jest nas za dużo. Z taksówki nie da się wyżyć, nie mamy z czego płacić ZUS-ów – opowiadali niedawno o tragicznej sytuacji na postoju Stanisław Frączak i Leszek Gniazdowski.
Sprawa związana z limitami, czyli zaprzestaniem wydawania nowych koncesji ciągnie się już od kilku lat.  Podczas pierwszego protestu w tej sprawie (obył się on w maju ubiegłego roku) taksówkarze zagrozili, że rozpoczną akcję w czasie, gdy w mieście odbywało się będzie prareferendum na temat wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Zagrozili wówczas, że wyjadą na ulice miasta i pokażą Europie, jak władze miasta troszczą się o tych, którzy jeszcze jako tako wiążą koniec z końcem, pracując kilkanaście godzin dziennie.


Wówczas to prezydent miasta obawiając się konfrontacji obiecał, że sprawa limitów trafi na sesję. Trafiła, tylko pod uwagę wzięto nie opinie ogółu taksówkarzy, ale właścicieli firm, którym zależy na tym by było coraz więcej ludzi jeżdżących  taksówką, bowiem to z kolei zasila ich kieszenie. O to największy żal mają taksówkarze. Denerwują się, że miasto fałszuje obraz  bezrobocia, które w Świdnicy coraz bardziej się rozszerza. Powoli do jego rzeszy zaczynają dołączać taksówkarze.


Protest, który rozpoczęto w miniony czwartek, trwać będzie dwa tygodnie. To wystarczający czas, aby ostrzec władze przed naszym desperackim krokiem – mówią taksówkarze. Potem jeśli dalej będą nas tak traktować jak ostatnio, odsyłać od prezydenta do wiceprezydenta  i mówić, że w ten sposób walczą z bezrobociem, zaczniemy blokować ulice. My już nie mamy nic do stracenia. Niech władze przestaną się łudzić. Pieniędzy na postoju nie zarabiamy, by to powstrzymywało nas od czasu, jaki poświęcimy na blokadę. Będziemy blokować do skutku.